Subtelne rzemiosło kiperów czeka rewolucja technologiczna: japońscy naukowcy skonstruowali robota, który rozpoznaje gatunek i skład wina bez otwierania butelki.
Na razie jednak to tylko niedoskonały prototyp, który opisała w niedzielę agencja Associated Press.
Robot - dzieło naukowców z ośrodka NEC i uniwersytetu w prefekturze Mie - po prześwietleniu wina strumieniem podczerwieni dokonuje analizy jego składu chemicznego. Następnie brzmiącym dziecięco głosem mówi, jakiej marki to trunek, jak smakuje i jakie potrawy najlepiej do niego pasują.
Robot - dzieło naukowców z ośrodka NEC i uniwersytetu w prefekturze Mie - po prześwietleniu wina strumieniem podczerwieni dokonuje analizy jego składu chemicznego. Następnie brzmiącym dziecięco głosem mówi, jakiej marki to trunek, jak smakuje i jakie potrawy najlepiej do niego pasują.
Z tysięcy win dostępnych na rynku potrafi jednak zidentyfikować tylko kilkadziesiąt. I chociaż powinien znać się również na przystawkach i serach, ma z tym jeszcze pewne kłopoty. Rękę reportera AP zidentyfikował jako szynkę, rękę fotografa agencji - jako bekon.
Twórcy robota przyznają, że chociaż technologia umożliwiająca analizę wina i potraw bez kosztowania ich jest bardzo przyszłościowa, to robot wymaga jeszcze wiele pracy. "Jest wciąż jak dziecko - ale już nie takie całkiem niedouczone" - mówi jeden z jego konstruktorów.








